Blog > Komentarze do wpisu

Moja owsianka czyli śniadanie idealne.

Nic nie daje takiej ilości energii (pozytywnej!) jak porządne śniadanie. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia i z całą pewnością warto wstać parę minut wcześniej i poświęcić mu trochę czasu. Śniadanie jak dla mnie powinno być iście królewskie. Pięknie pachnące, nieziemsko wyglądające… taaak. Taka właśnie jest moja owsianka, którą jem bardzo często jako mój pierwszy posiłek w ciągu dnia.

Na śniadanie powinniśmy jeść węglowodany, najlepiej złożone, bo to one dostarczają nam energii potrzebnej na cały dzień. Płatki owsiane sprawdzają się doskonale w tej roli, zawierają błonnik i wiele witamin, 
a także (o czym dowiedziałam się ostatnio na biologii - widzicie, czegoś jednak w tej szkole uczą) zawierają jeden z ultraelementów - selen, który podobno ma działanie przeciwnowotworowe.

Owsiankę gotuje na wiele sposobów. Kiedy odkryłam płatki owsiane gotowałam je tylko na mleku z dodatkiem soli, ale teraz… szczerze mówiąc to nie pamiętam kiedy jadłam je w tak "prostej formie" . ;p Na moim stole królują owsianki na budyniu, gęste, kremowe, ze sporym dodatkiem
w postaci owoców. Ze smakami można naprawdę kombinować na wiele sposobów. Moje ulubione to: owsianka z malinami na budyniu czekoladowym, owsianka z truskawkami na budyniu śmietankowym
i owsianka z jabłkiem na budyniu śmietankowym
- i tą właśnie dzisiaj przedstawię dokładniej, z racji, że jem ją najczęściej (tłumaczcie to sobie moim nieograniczonym dostępem do jabłek. ;d).

Składniki:

-4 duże łyżki  (50g) płatków owsianych zwykłych (nie błyskawiczne!)

-szklanka mleka

-szklanka wody

-średnie jabłko

-20g proszku budyniowego bez cukru (pół normalnego opakowaniu budyniu)

-cynamon, przyprawa do szarlotki (moje dziwactwo. ;p)

-aromat waniliowy

-słodzik/cukier/ewentualnie coś innego do posłodzenia

-kilka kostek gorzkiej czekolady

Przygotowanie:

Proces przygotowania owsianki zaczynam dnia poprzedniego, aby zminimalizować ilość czasu potrzebną na gotowanie jej z rana. Tak więc: płatki wsypuje do garnka, dodaję cynamon, słodzik, i aromat, a proszek budyniowy wsypuję do szklanki. Mleko mieszam z wodą, niecałe pół szklanki tej mieszanki dodaję do budyniu, resztę wlewam do płatków, mieszam, przykrywam i zostawiam na noc. Rano płatki są już miękkie, nasiąknięte mlekiem, więc nie wymagają długiego gotowania. Wstawiam garnek na niewielki ogień i gotuję mieszając od czasu do czasu (trwa to myślę ok. 5 minut). W tym czasie obieram jabłko i trę je na tarce o dużych oczkach. Zmniejszam gaz pod garnkiem, dodaję jabłko, mieszam i gotuję dalej. w tym czasie mieszam dokładnie proszek budyniowy żeby nie było grudek, wlewam do garnka ciągle mieszając. Gotuję owsiankę z budyniem jeszcze chwilę, aż zrobi się taka "łychostajna", czyli bardzo gęsta (trzeba mieszać, bo lubi się przypalać i nieraz po śniadaniu odstawiam rytuał szorowania garnka. ;d).  Kiedy wychodzi za gęsta i nie da się jej mieszać to dolewam odrobinę wody, ale nie za dużo, bo taka mega gęsta jest najlepsza. ;) przelewam owsiankę do dużej miseczki (wychodzi jej całkiem sporo) i posypuję posiekaną czekoladą. Czekam chwilę aż wystygnie
i voila! Można jeść! Owsianka jest naprawdę pyszna i syci na bardzo długo. Polecam!



niedziela, 04 listopada 2012, blogmenow

Polecane wpisy

Komentarze
2012/11/07 18:01:58
chce ci się co rano robić sobie takie śniadanie? u mnie to kanapka i problem z głowy...
blogmenow@wp.pl Napisz, na pewno odpiszę! :) Odwiedziło mnie:
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin